Kto, na kogo i dlaczego donosi do urzędu skarbowego? Czy zawiadomienia „życzliwych” są efektem troski o budżet państwa czy ludzkiej złośliwości

Sąsiad donosi na sąsiada, a szwagier na szwagra. Dlaczego? Bo pierwszy z nich jeździ najnowszym modelem wysokiej klasy auta kupionego prosto z salonu, a drugi buduje nowy dom. Pytanie brzmi: skąd nagle i jeden, i drugi ma taki przypływ gotówki, skoro do tej pory niczym się nie wyróżniał i miał kłopot z utrzymaniem się w pracy?

Liczba donosów wpływająca do Urzędu Skarbowego w Rawie na przestrzeni 3 lat wzrosła z 10 do 45 sztuk. I co więcej, nie ma miesiąca, żeby rawski fiskus nie otrzymał kolejnego pisma.
Kto zazwyczaj donosi? Do tej grupy można zaliczyć sąsiadów, członków rodziny, znajomych, byłych pracowników oraz konkurencję.

– W tym roku najwięcej donosów wpłynęło w marcu. Było ich 10. Natomiast w sierpniu odnotowaliśmy 7, a w maju 5 – mówi Ewa Zima, zastępca naczelnika Urzędu Skarbowego w Rawie. – 24 donosy przesłane do nas w tym roku były anonimowe, a 21 podpisanych. Zdarza się jednak, że podpisana osoba nie podaje swoich prawdziwych danych – dodaje.

Osoba, która podała autentyczne dane, może liczyć na to, że skarbówka poinformuje ją o sposobie wykorzystania informacji. Niektórzy wolą się jednak podpisać jako „uczciwy mieszkaniec”. Często donosy dotyczą tego, że ktoś robi większe inwestycje i zakupy lub prowadzi wystawny tryb życia.

Kolejna grupa donosicieli to byli pracownicy. Informują, że ich były szef zatrudnia bez umowy albo nie płaci w terminie. Zdarzają się również takie donosy, że ktoś wynajmuje mieszkanie, a tego nie zgłosił, uzyskuje dochody z handlu internetowego czy powiadamia o niezgłoszonej działalności gospodarczej. Ostatnią grupą informatorów są niezadowoleni klienci z wykonanych usług. Chodzi na przykład o kiepską jakość obsługi lub gdy usługodawca nie chce wystawić faktury za wykonaną pracę.

Niektórzy chcąc złożyć donos, po prostu dzwonią do urzędu, ale zdarza się to sporadycznie. Jeszcze rzadziej donosy składane są osobiście.

W skierniewickiej skarbówce w ubiegłym roku było 46 donosów. Teraz jest ich już 62. Jest to głównie efekt konfliktów rodzinnych, sąsiedzkich i pracowniczych.

Natomiast tendencja spadkowa zauważalna jest w łowickim urzędzie skarbowym. W roku 2011 trafiły tam 73 informacje, z których 47 było anonimowych. W tym roku skarbówce donosiły 58 osoby, z których 33 nie podpisało się pod złożonymi tam pismami. Ludzie najczęściej informują przedstawicieli fiskusa o niezarejestrowanej działalności gospodarczej, nielegalnym zatrudnieniu oraz o sprzedaży z pominięciem kasy fiskalnej.

Każda z otrzymanych informacji podlega weryfikacji w oparciu o dane z rejestrów urzędu. W przypadku potwierdzenia informacji, podejmowane są działania kontrolne.
Donosy wpływają także do ZUS, ale dotyczą innych zagadnień.

Chodzi np. o rencistów pobierających rentę a nie zgłoszonych do ubezpieczenia społecznego, o pracowników, którzy w trakcie zwolnienia lekarskiego wykonują pracę zarobkową oraz pracodawców, którzy nie wywiązują się ze swoich obowiązków.

– Po części ludzie chcą osobiste sprawy załatwić poprzez urząd. Jest to pewnego rodzaju oznaka nieżyczliwości – podsumowuje Ewa Zima.

Wydarzenia Gospodarcze

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w Polityce Prywatności. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Zaloguj się / Zarejestruj się!